Author Archives: Tomasz Sz

Let me KISS you

Wkładanie ręki w czyjąś biznesową kieszeń bywa nieprzyjemne, choć mocno zależy od tego, co się w owej kieszeni mieści. Jednak proponowanie pocałunków ludziom, których większości na oczy nie widziałem, jest już drastycznie niesmaczne. Zdaje się, że różnicowanie miejsca pocałunku niewiele pomoże. Jeśli dorzucić do tego fakt, że proponuję to po angielsku  fish and chips) –

Read More

Lubię dotykać istoty!

Wybieranie prostych skojarzeń cielesnych bywa zgubne, choć potrafi być zaskakująco odnajdujące. Od ponad czterdziestu lat twierdzę wywrotnie, że diabeł tkwi w ogółach, a anioł tkwi w szczegółach. Oczywiście jest też odwrotnie, więc dobrze jest mieć pełnię, czyli umieć ubierać abstrakcyjną wizję w dopasowane do niej konkretne szczegóły. Chcę wyższej skuteczności, chcę większej pewności siebie, chcę

Read More

Dobrze (w)znoszę upadki

Ach, gdyby roczne dzieci umiały mówić. Gdyby roczne dzieci umiały prowokować. Gdyby roczne dzieci umiały inspirować dorosłych, którym zdarza się pomyśleć lub powiedzieć: „Co taki gówniarz może wiedzieć o życiu!” Kiedy mały człowiek zabiera się za naukę chodzenia, miękka lub twarda gleba to jego najwartościowsi nauczyciele. Można powiedzieć, że żeby zaliczyć egzamin z chodzenia, trzeba

Read More

Jestem cichym populistą

I jestem przyzwyczajony do obelg, a taką bywa rzucone w twarz lub za plecami hasło: „Ty populisto!” i wiadomo, o co chodzi. A konkretnie to: „A fe! Nieładnie i buuuu!!!” Czy aby na pewno brzydko jest być populistą? A może warto dzisiaj pójść na spacer z matką łaciną i pomówić z nią  od serca i

Read More

Oszlifowana charyzma

Tego właśnie Państwu życzę – refleksyjnego i znaczącego rozumienia greckiego słowa chárisma. A oznacza ono dar. Można się spodziewać, w którą stronę szyję i że za chwilę wystrzelę szeroką listą darów, talentów, drygów, podrygów, zadatków, kompetencji, zdolności, lwich pazurów, potencjałów, zdolności, żyłek, złotych rączek, giętkich języków, predyspozycji, skłonności, kunsztów, iskier, lotności i biegłości… Oczywiście muszę

Read More

Umiem zawracać głowę

Codziennie doskonalę się w sztuce zawracania głowy. Najpewniej wiele osób potwierdzi to zaciskając zęby ze złością, a drugie wiele potwierdzi to uśmiechając się z życzliwością. Oczywiście biorę pod uwagę przetarte panem Pawłowem rozumienie zwrotu „zawracać głowę”. Spodziewam się po sobie odwrócenia kota ogonem, czyli wolty przywracającej równowagę słowom. Spodziewam się również głębszego spokoju, kiedy umiem

Read More

Chodzić jak w szwajcarskim zegarku

Warto się stale i mądrze nakręcać. Wtedy wiele chodzi jak w szwajcarskim zegarku. Nogi kroczą sprężyście i elegancko. Działka prywatna hula gładko i owocnie. Działka zawodowa sunie stabilnie i satysfakcjonująco. Ludzie proszą takiego Szwajcara: „Daj mi namiar na swojego dealera”. A czasem pytają: „Jak ty to robisz, że tak ci się wszystko dobrze układa?” Taki

Read More

Lubię (się) podrywać

Zamiarowałem miast „się” użyć słowa „Cię”, ale zdroworozsądkowo oceniłem, że przesada bywa złym doradcą. Użycie słowa „Cię” czasem kończy się konfrontacją z odbiorcą, czyli Panią / Panem. Tak czy owak czuję, że kierunek jest czytelny w swej prostocie. Słowa i zwroty wyzwalają stany emocjonalne, wyzwalają stany mentalne, barwią skojarzenia(mi). Choć biorąc pod uwagę ziemską dwubiegunowość

Read More